vial blog

Twój nowy blog

Rada Wszechświata dla Ciebie:
Postępuj w zgodzie z sobą samym i swoimi przekonaniami i zawsze stawaj się najlepszą wersją samego siebie. Pamiętaj, że to ty powinieneś się doskonalić, będąc bowiem częścią wszechświata, doskonalisz wszystko.

lhlsdkjlnlj

Brak komentarzy

zastanawialam sie ostatnio nad zalozeniem nowego bloga, ale chyba wszyscy za bardzo przyzwyczaili sie do tego, wiec moze tego nie zrobie, a z drugiej strony za duzpo głupotk juz tu napisałam….jak na razie umieram, głowa boli mnie w zakresie zatok jak jasna cholera, cała reszta ciała z troszke mniejsza intensywnoscia, wymioty mam regularne, czyli zaraz po tym jak cos zjem, no i cholera nawet teraz nie moge sie poczestowac ptasim mleczkiem, ktore dostałam od pewnego przystojnego pana, od niemalże tygodnia mam gupiki, cale pięć, pływają sobie i już nie śmierdzą, bo na poczatku zdarzyło im sie, w tym tygodniu w ramach Dyskusyjnego Klubu Filmowego (bo takowy założyła Agata moja) wyświetlany będzie film Samotni, plakat powinien być już na dziś, bo ja plakaty robie, no ale płuco mi co chwile na ziemie upada i nie moge jakoś się zebrać do tego, widzialam sie dzi z Ewa i Misiem, Ewa w koncy licencjata bronic bedzie, a ja na handlu zagranicznym jestem, wiec ogolnie to wywialo mnie….ehhh

jednak postanowilam założyc nowego bloga wiec jak ktos chce adres to z zapytaniem o adres do mnie na maila rebeliantka@interia.pl

bo widzicie, siedze w domu, w szkocji, czyli w  tym drugim domu, pomimo tego ze malo wychodze, nie uwazam zebym stała w miejscu, czytam…ucze sie….rozwijam…mysle o przyszlosci, bylam na chwile w polsce i przerazilo mnie to, ze nawet w porownaniu z moim siedzeniem tu w domu, tam, tak malo sie ruszylo, moze to wina kryzysu…pewnie tak, z jedenj strony to dobrze ze przyjaciele pozostaja tacy sami, ze widomo ze mozna na kims polega, a  z drugiej stronyy….

….buziaki

dasc

1 komentarz

tydzien wolnego, luz totalny, nudze sie juz jak cholera, wlasnie wrocilam z Spara z 0,7 Ginu i tonikiem :) wieczorkiem Justyna juz bedzie, przynajmniej bede miec towarzystwo jutro, a teraz Gin…. dobry jest :) o wiele lepszy od rumu karaibskiego ktorym sie raczylam przez ostatnie dni, bardziej gorzki, a to lepiej dla alkoholu, wiec zabieram sie do roboty, buzka

wiec obronilam licencjata…dumnie, bo na 5, dalej….mam kontakt z Marcinem, jestem z Maciejem, a 30,12 wyjechalam do szkocji…eh, calkiem ladnei tu jest, mniej jem i moze schudne, dzis drugi dzien wpracy bylam…soczki pakuje do pudelek, skladam pudelka, sklejam pudekla, przenosze pudelka z miejsca na miejsce, ogolnie rzecz biorac po pol roku bedzie mnie mozna nazywac tekturowym mistrzem, jak na razie ok jest, ludzie mili, nie ma co narzekac, smiesznie czasami, jestem tu troche ponad tydzien a wydaje mi sie jakby to byly juz z trzy miesiace, ufff….zmeczona troche, ale ciesze sie ze juz pierwsze pieniazki zarobilam, jak wroci mi wieksze poczucie humoru i otrzezwie umysl to wpadne napisc cos jeszcze, buziaki papa

Wychodze do was z apelem, bo moze znajdzie sie ktos taki jak ja, zwracajacy uwage na komentarze o swojej osobie, wartow wiedziec co inni sadza o nas, szczegolnie jesli sa to osoby nam bliskie, jednak czasem znajdzie sie ktos, kto niby zna cie dlugo, niby lubi, ale ma wyrobiona opinie na temat twojej osoby sprzed wielu lat. Nie ma sensu odzywac sie, ze tak juz nie jest, ze sie zmieniles, ze zupelnie inaczej patrzysz na zycie…bo co to da. Jedyna opcja zeby zmienic taki stereotyp – to dac sie poznac na nowo. na to potrzeba jednak czasu, a czy warto go poswiecac to juz decyzja indywidualna. moja rada: wierzcie w to ze jestes juz inni niz dawniej…madrzejsi, bardziej doswiadczeni itd. i zyjcie dalej, a dawnych „siebie” miejcie zapisanych gdzies na dnie mozgu swego, jeszcze „IM” pokażecie ze jestescie lepsi niz dawniej … a jak nie, to ich strata.

pozdrawiam i kocham was miski wy moje

 

khbdkaskx

2 komentarzy

hmmmm, humor moze troche lepszy ale waha sie ciagle, bo chyba najwiekszy problem to okresowy brak wiary w siebie, boje sie o kilka rzeczy i tak mi sie przez to ta wiara chwieje….no i zabrac sie nie moge za siebie, ale do poniedzialku obiecalam sobie napisac 20 stron pracy i musze dac rade!!! do kija pana przeciez gdzies ta sila musi byc we mnie! :) poza tym mam najlepszych przyjaciol pod sloncem i to mi przyjemnos niejaka sprawia ostatnimi czasy dosc intensywnie, a jak sie ma przyjaciol to juz cala reszta powinna sie jakos potoczyc :)

pozdrawiam i buzka 

Wiecie co, ludzie sa popierdoleni, tchorzliwi, bez żadnej inwencji tworczej, polotu, wyobrazni, zamknieci w sobie i nieufni, sa kurwa mac po prostu beznadziejni, w nic nie wierza oprocz siebie a i tak przez wiekszosc czasu narzekaja ze nic nie potrafia i do niczego nie dojda, oszukuja, blefuja, naginaja prawde, nie stac ich na to zeby byc szczerym, nawet jesli wierzysz ze ktos kiedys stanie sie lepszym i zachowujesz sie jak kretyn zeby uzyskac jedno pozytywne zachowanie u takiego czlowieka to oni i tak zrobia na przekor bo np sadza ze zyczysz im zle, albo boja sie i na dodatek (oprocz tego ze wszystkie twoje starania grzezna w blocku) patrza na ciebie jkabys byl najgorszym patafianem i cipa na calym swiecie, nie widza tego co jest pod powierzchbia, nie chce sie tym przejmowac, nie sa wrazliwi, nie maja serca ani odwagi….to jest moje zdanie, Boze zatrzymaj świat – ja wysiadam.

znalazam coś.

Jerzy Harasymowicz
„Pieśń zimowa”

Kochani – których tak mało kochałem
Przebaczcie – byłem tylko wojownikiem
Pod głową trawy miałem usłane
Ksiąg stratowałem ustronie ciche

Domie – który tak mało znałem
Przebacz spaliłem tysiące misat
Już nie wiem nawet jak wygląda
Domowych bożków twarz

Matko – tak mało przy tobie jestem
Pod kołpakiem nieba zakręcają się wiersze
Trzeba wierszy kędziory strzyc i myć
W lesie słów czekać na boży świst

Cerkwio – tak mało paliłem ci świec
Twe złote usta wymawiałem nadaremno
Lecz walcząc w obronie twej u wschodu rzek
Niejeden rumak padł pode mną

Kochana – we włosów twoich len
Tak mało chabrów wpinał dzień
Lcz ja prowadziłem pod ręką
Warkoczem rubinów szeleszczące święto

Kochani – których tak mało kochałem
Przebaczcie – byłem tylko wojownikiem
Pod głową trawy miałem usłane
Ksiąg stratowałem ustronie ciche

(*)

Brak komentarzy

przykro mi to malo powiedziane, nie wiem jak to sie stalo i kiedy dokladnie sie od nas odsunal i juz sie nie dowiem, wiem jedno..warto bylo go znac i macie racje, bez szopki
 


  • RSS